The text you want to show on mouse roll-over

Baby są jakieś inne

Czego zazdrościsz kobietom? – zapytały dziennikarki Gazety Wyborczej Marka Koterskiego, reżysera filmu „Baby są jakieś inne”, który wszedł na ekrany kin.

Koterski odpowiedział: „Wrażliwości, emocjonalności, tego, że nie muszą kryć się ze swoimi uczuciami. Nie generalizuję, ale mężczyznom okazywanie uczuć przychodzi bardzo ciężko. Zazdroszczę kobietom tego świata, tego, że mogą ujawnić swoje emocje, mężczyznom to nie przystoi”1.

Wypowiedź reżysera zaskakuje mnie, bo jest jak najbardziej pozytywna. Koterski nie odmawia kobietom inteligencji. Może sam tytuł filmu i niektóre teksty pokazują nieco szowinistyczne myślenie, ale uważam, że nie było to chamskim zamiarem reżysera. Sam Koterski mówi zresztą: „W tym filmie wyraźnie widać wyższość kobiet. Widać także to, że mężczyźni lubią mieć władzę, lubią mieć wszystko pod kontrolą, dlatego trudno jest się im pogodzić z sytuacją, że kobiety są lepsze. Kobiety dają życie, to jest umiejętność, dar, którego nigdy mężczyźni nie zdobędą. Skrycie zazdrościmy tego kobietom”2.

I wyobraźcie sobie teraz moje zdumienie, moje oburzenie i … Brak mi słów, by wyrazić uczucia towarzyszące mi po przeczytaniu recenzji filmu na kilka chwil przed obejrzeniem filmu.

Mogę docenić obiektywizm dziennikarza, umiejętność formułowania myśli, ładną grę słów. Nic ponadto. Recenzja rozpoczyna się następująco: „Kiedy chcą skręcić w prawo, zawsze włączą kierunkowskaz w lewą stronę. W sklepie przy kasie za każdym razem spowalniają ruch – nawet za parozłotowe zakupy płacą kartą, a problemy mają i z jej znalezieniem, i z przypomnieniem sobie kodu PIN. Nie są zdolne do ciszy nawet na spacerze, bo mają nieuleczalną potrzebę gadania, i notorycznie gubią się w swoich przepastnych torebkach. A jednocześnie dostają prawa, o których faceci mogą tylko pomarzyć – na emeryturę przechodzą szybciej, wygrywają w sądzie rozwodowe rozgrywki, a przecież ciągle im mało. Faktycznie – baby są jakieś inne. Niby słabsze, niby głupsze, niby oderwane od ziemi, a jednak uporczywie wiodące w codzienności prym”3.

Po pierwsze – kobiety jeżdżą bezpieczniej, powodują mniej wypadków, co można bez trudu wykazać odwołując się do odpowiednich statystyk. Bezpieczna jazda autem m.in. polega na właściwym informowaniu innych uczestników ruchu drogowego o zamiarze wykonania manewrów; skręcanie w lewo i prawo mam tu na myśli. Jeżeli kobiety jeżdżą bezpieczniej to nie sądzę, by włączały nieodpowiednie kierunkowskazy. Po drugie zastanawia mnie zdanie „(…)dostają prawa, o których faceci mogą tylko pomarzyć (…)” pytam: Jakież to prawa? Bo chyba tylko prawo do emerytury? Nic innego nie przychodzi mi jakoś do głowy, ale proszę mnie oświecić. A po trzecie – tekst „(…) niby słabsze, niby głupsze (…)” jest nie do pominięcia. Denerwuje maksymalnie.

Nie chcę zmieszać zupełnie z błotem autora tej recenzji, nie o to mi chodzi. Chciałam tylko zasygnalizować, że jeżeli reżyser ma zupełnie inne zdanie na temat kobiet to może warto się powstrzymać od takiej wypowiedzi. Poza tym na tym świecie żyją kobiety, które mimo tego że głupsze, potrafią czytać. Sięgają również po pewne recenzje i zaciskają zęby, kiedy trafiają na takie teksty.

Nie, nie, ja nie czuję się słabsza ani głupsza. Nie boli mnie ta recenzja tak bardzo, jakby się mogło wydawać, ale na pewno nie pozostaję obojętna. I myślę, że nie tylko ja nie mogę milczeć, kiedy ktoś wmawia mi brak inteligencji.

 

 

1„Kobiety są od nas silniejsze. Wywiad z Markiem Koterskim”, Katarzyna Maryna (w:)Gazeta Wyborcza, nr 240.7362, Łódź 2011, s

2Ibidem

3„Baby są jakieś inne”, Paweł T. Felis (w:) Co jest grane. Dodatek do GW,


Opublikowane przez paź 16 2011 w recenzje. Możesz śledzić komentarze do tego artykułu przez RSS 2.0.

4 KOMENTARZE DO ARTYKUŁU “Baby są jakieś inne”

Możliwość komentowania tylko dla zalogowanych. Login/Rejestracja

  1. Katarzyna Rossienik-Ciosmak

    Słuszna uwaga, dziękujemy. Poprawione.

  2. Iza

    Rezyserem jest Marek Koterski, Michała to jego syn, który we wspomnianym filmie jest aktorem.

  3. Autorka

    Wiem, wiem… To są kwestie w filmie poruszane, ale autor nie ujął ich w cudzysłów, więc rozumiem, że pisząc recenzję prezentuje swoje poglądy, a te są przeze mnie niestety nie do przejęcia. Ja nie reaguję z automatu, więcej ja nawet feministką nie jestem, ale pewne słowa po prostu drażnią.

  4. Mania

    Droga autorko, mam wrażenie, że nie do końca zrozumiałaś i recenzję i film. W ogóle nie wiem o co ma w tym tekście chodzić. Byłam w weekend na tym samym filmie. Przecież to, co cytujesz z recenzji dziennikarza, to są tezy, które poruszane były w filmie przez bohaterów, a nie opinia dziennikarza! Mam wrażenie, że reagujesz z automatu: mówią źle o kobietach – to z miejsca trzeba podnieść larum. Niezależnie słusznie czy nie. A Twoja reakcja jest, moim zdaniem, grubo przesadzona.

    To co, kobieta to już święta krowa? Nie można o niej nic negatywnego powiedzieć, napisać, filmu zrobić? O co to święte oburzenie?

    Jeśli chodzi o sam film. Faktycznie momentami jedzie po bandzie po kobietach, ale uważam, że jest wręcz niedorobiony i niedopieszczony – sama dodałabym kilka kwestii do tej litanii co tam była. I jest tam wiele prawdziwych spostrzeżeń. Ale reasumując uważam, że to słabiutki film Koterskiego.

PUBLICYSTKA

Katarzyna Płóciennik

- Etnolog i antropolog kulturowy, dziennikarka. Niegdyś dziennikarka lokalnego tygodnika w woj. świętokrzyskim. Publikowała ponadto w DEDAL. Magazyn Artystyczno - Kulturalny (Kielce), Gadki z Chatki. Pismo folkowe (Lublin), Ziemia Odrowążów (Końskie), Cogito, a także na stronach: www.racjonalista.pl, www.klubslajd.pl, www.zapachowy.pl, www.golfworld.pl. Do niedawna związana z edukacyjną telewizją Patio Tv. Zainteresowania jej koncentrują się wokół sztuki, antropologii symbolicznej, pojęć ciała i płci oraz fotografii i filmu. Obecnie mieszka i pracuje w Łodzi.

Ostatnie artykuły Autorki


The text you want to show on mouse roll-over

The text you want to show on mouse roll-over

The text you want to show on mouse roll-over



Wykonanie Ewa Modlinger Modlinska
Prawa autorskie © femPRESS