The text you want to show on mouse roll-over

Kobieta w Starym Testamencie

Współczesne funkcjonowanie kobiety w wielkich systemach religijnych, szczególnie w tych, które zostały uformowane na sposób patrialchalny i charakteryzują się wiarą w jednego Boga – Ojca oraz wywyższeniem wartości uznawanych za męskie, jest swoistym fenomenem. To kobiety, mimo coraz mniejszego statusu religii w wielu krajach Zachodu, są zdecydowanie bardziej gorliwe od mężczyzn, a ich aktywność we wspólnotach religijnych, szczególnie katolickich, ciągle jest wysoka.

Zastanawiające są sposoby usprawiedliwiania – czy to przez wiernych czy przez teologów – antykobiecości występującej na kartach Biblii. Tłumaczy się ją ówcześnie obowiązującymi normami społecznymi czy kulturą patriarchatu, na gruncie której wyrosła Biblia. Jednak, gdy po wielu latach Zachód odrzucił większość norm dyskryminujących kobiety – tak prawnych (jak na przykład bicie żony, które było prawnie usankcjonowanym sposobem sprawowania przez mężczyzn władzy nad kobietami jeszcze początkiem XX wieku) jak i obyczajowych (nakładających na płeć żeńską przeróżne nakazy i zakazy), to religia nadal wywiera duży wpływ na społeczeństwo. Choć w Europie Zachodniej panuje postępująca laicyzacja, to w krajach takich jak Polska, gdzie pozycja katolicyzmu jest dominująca, religia funkcjonuje właściwie bez zarzutu, a jej podstawą jest Biblia, zawierającą przekaz niechętny wobec kobiet.

Nieco mityczny kult Wielkiej Bogini pochodzący z neolitu przyznawał kobiecie, wraz ze swoją cyklicznością i związkiem z siłami natury, wysoką pozycję społeczną. Kobieta była istotą szanowaną, tajemniczą i twórczą, a kobiece narządy rodne były najważniejszymi znakami sakralnymi.

Teorii na temat procesu prowadzącego do upadku kultu Bogini jest wiele. Jedna z nich mówi, że wraz ze wzrostem świadomości udziału mężczyzn w prokreacji, spadło znaczenie kobiet – ich płodność i cała żeńska energia z nią związana, przestała być symbolem mocy i dumy, a stała się po prostu pewną funkcją organizmu. To mężczyzna zaczął być uważany za istotę aktywniejszą, o wyższym poziomie uduchowienia i inteligencji, a męskie nasienie uznano za bezwzględnie twórcze, podczas gdy kobieta była jedynie „tą, która nosi w sobie”.

Twórcza siła kobiet i jej doświadczenia, takie jak pierwsza menstruacja, poród czy menopauza, w matrialchalnych kultach traktowane jako mistyczne, już od pierwszch kart Biblii przedstawione są  jako kara za nieposłuszeństwo wobec Boga, z której wynika również poddaństwo kobiety wobec mężczyzny: „Obarczę Cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą” (Biblia Tysiąclecia Rdz 3, 16) oraz jako zjawiska nieczyste: „Dalej powiedział Pan do Mojżesza: „Powiedz do Izraelitów: Jeżeli kobieta zaszła w ciążę i urodziła chłopca, pozostanie przez siedem dni nieczysta, tak samo jak podczas stanu nieczystości spowodowanego przez miesięczne krwawienie. Ósmego dnia [chłopiec] zostanie obrzezany. Potem ona pozostanie przez trzydzieści trzy dni dla oczyszczenia krwi: nie będzie dotykać niczego świętego i nie będzie wchodzić do świątyni, dopóki nie skończą się dni jej oczyszczenia. Jeżeli zaś urodzi dziewczynkę, będzie nieczysta przez dwa tygodnie, tak jak podczas miesięcznego krwawienia. Potem pozostanie przez sześćdziesiąt sześć dni dla oczyszczenia krwi.” (BT, Kpł 12, 1 – 5) Fragment ten doskonale obrazuje starotestamentowy stosunek do kobiety – nie dość, że była ona nieczysta podczas menstruacji i porodu, to jeszcze obrzędy oczyszczania miały trwać dłużej w przypadku narodzin dziewczynki.

Cała seksualność kobieca była w Biblii, szczególnie na kartach Starego Testamentu, czymś wzbudzającym odrazę. Godność kobiet, które bardzo często padały ofiarą męskiej przemocy, była godnością drugej kategorii – splamioną seksualnością. Kobiety są traktowane przez teksty biblijne jako własność mężczyzn – ojców lub mężów (BT Wj 20,17), którym prawo gościnności pozwalało oddawać swoje żony czy córki do „towarzystwa” obcym mężczyznom.

Biblijni mężczyźni bywali bezwzględni wobec swoich żon – najbardziej krwawym tego przykładem jest, pochodząca z Księgi Sędziów opowieść o zbrodni w Gibei: pewien starzec z Gibei zaprosił do swego domu na nocleg Lewitę z regionu Efraima oraz jego żonę. Mieszkańcy Gibei, pochodzący z plemienia Beniamina, otoczyli dom starca, żądając wydania im Lewity, aby mogli z nim współżyć. Starzec jednak nie pozwolił na zhańbienie gościa – „Nie, bracia moi, proszę was, nie czyńcie tego zła, albowiem człowiek ten wszedł od mego domu, nie popełniajcie tego bezeceństwa. Oto jest tu córka moja, dziewica, oraz jego żona, wyprowadzę je zaraz, obcujcie z nimi i róbcie, co wam się wyda słuszne, tylko mężowi temu nie czyńcie tego bezeceństwa”. (BT Sdz 19, 23 – 24) Mężczyźni jednak nie chcieli słuchać starego człowieka, więc Lewita postanowił wydać napastnikom swoją żonę. Kobieta była przez całą noc gwałcona, wskutek czego rano zmarła. Jej mąż rozciął jej ciało i kości na dwanaście części i rozesłał do dwunastu pokoleń Izraela. Izraelici postanowili, że pokolenie Beniaminów powinno wydać zbrodniarzy, a gdy to nie zostało uczynione, pozostałe plemiona wszczęły wojnę z Beniamitami i spaliły Gibeę.

Tłumaczenia Lewity, jak doszło do gwałtu na jego żonie, oddają ówczesną mentalność: „Przybyłem z moją żoną do Gibea, które należy do [pokolenia] Beniamina, aby tam spędzić noc. Mężowie z Gibea wystąpili przeciwko mnie i w nocy otoczyli dom, w którym przebywałem, z zamiarem pozbawienia mnie życia. Żonę moją tak zgwałcili, że umarła”
(BT Sdz 20, 4-5) – z ust Lewity nie padło ani jedno słowo o własnym tchórzostwie i wydaniu żony napastnikom. Co ciekawe, zemsta na Beniaminitach pociągnęła za sobą kolejny atak na kobiety. Z plemienia Beniaminitów ocalało paruset mężczyzn, a Izraelici, nie chcąc, by ubyło jedno pokolenie w Izraelu, a zarazem nie chcąc wydawać wiarołomnym Beniaminitom swoich córek za żony, zorganizowali obławy na dziewice z Jabesz i dziewczęta, które przybyły na uroczystości do Przybytku w Szilo. Gwałt zadany jednej kobiecie potęguje się więc w Biblii i dotyka wielu kobiet – taka jest sprawiedliwość w Starym Testamencie.1

Choć można odnaleźć w Starym Testamencie kilka prorokiń i kobiet, które przez swą siłę i mądrość odegrały znaczącą rolę dla swojego ludu, to na ogół kobiety w Biblii były całkowicie poddane mężczyznom, a praktycznie cały Stary Testament wyraża wobec nich wrogość.

Nieco inaczej, choć bardzo niejednoznacznie, traktuje kobiety Nowy Testament, ale jest to już zupełnie inna historia…

——–
1 http://www.ms.ofm.pl/150/konkubina.php


Opublikowane przez lut 10 2011 w herstory, podróże / kultury, przemyślenia, Top news. Możesz śledzić komentarze do tego artykułu przez RSS 2.0.

1 KOMENTARZ DO ARTYKUŁU “Kobieta w Starym Testamencie”

Możliwość komentowania tylko dla zalogowanych. Login/Rejestracja

PUBLICYSTKA

Justyna Nijak

- Rocznik 1987 (poczarnobylski), absolwentka politologii. Fasynuje mnie archetyp Bogini i wiedźmy, gotyk, folklor środkowo-europejski, a przede wszystkim bycie kobietą.

Ostatnie artykuły Autorki


The text you want to show on mouse roll-over

The text you want to show on mouse roll-over

The text you want to show on mouse roll-over



Wykonanie Ewa Modlinger Modlinska
Prawa autorskie © femPRESS