The text you want to show on mouse roll-over

Migracje aborcyjne

Lucyna Dąbrowska ***

Kryminalizacja aborcji doprowadziła wiele Polek będących w niechcianej ciąży do desperackiego kroku jakim jest migracja aborcyjna, zwana również przez niektórych turystyką aborcyjną.

Obie nazwy nie oddają tego zjawiska zbyt adekwatnie, ponieważ wyjazd w celu poddania się zabiegowi usunięcia niechcianej ciąży ani nie należy do przyjemności ani nie wiąże się z trwałym pobytem w obcym państwie, lecz jest jedynie ucieczką przed opresją państwa i Kościoła oraz wysokimi kosztami zabiegów w polskim podziemiu aborcyjnym.

W Polsce, jedynym środkiem zapobiegającym ciąży po stosunku są tzw. tabletki 72h, sprzedawane na receptę. Przyjmuje się je w ciągu 72 godzin od stosunku, czyli zanim dojdzie do zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej w ścianie macicy. Po pierwszej dobie skuteczność leku zmniejsza się, a po 72 godzinach pozostaje już tylko aborcja farmakologiczna, wykonywana do siódmego tygodnia ciąży – w Polsce oczywiście nielegalna. Tak więc, po okresie 72 godzin od stosunku, Polkom, które nie chcą zajść w ciążę, pozostają dwa wyjścia : podziemie aborcyjne albo medyczna migracja.

Te bardziej zamożne wyjeżdżają do Anglii, Holandii, Austrii lub do Niemiec. Pozostałe wybierają kraje sąsiedzkie, spośród których najtaniej można dokonać aborcji na Ukrainie Zachodniej. Niechęć do korzystania z podziemia aborcyjnego w Polsce spowodowana jest przede wszystkim wysoką ceną zabiegu, wahającą się od 2 do 6 tys. złotych. W Holandii wynosi ona zaledwie 280 EUR, a na Ukrainie – od 100 do 500 złotych. Nielegalne zabiegi w Polsce są nie tylko drogie, ale też niebezpieczne, wykonywane często w nieodpowiednich warunkach.

Polki o niskim statusie finansowym dokonują najczęściej aborcji we Lwowie lub w okolicznych miejscowościach. Niskie koszty podróży i pobytu, anonimowość oraz niemal całkowity brak barier językowych przyciąga rzesze kobiet, przyjeżdżających na miejsce specjalnie wynajętymi minibusami. Aborcję najbezpieczniej jest przeprowadzić do 6. – 7. tygodnia ciąży, liczy się więc czas, a w przypadku wyjazdu na Ukrainę nie potrzebna jest wiza, sama podróż zajmuje od kilku do kilkunastu godzin.

W samym obwodzie lwowskim rocznie wykonuje się ok. 15 tysięcy zabiegów usuwania ciąży przyjeżdżających tam Polek. Dla lekarzy to dodatkowy zarobek. Dość często zdarza się, że zawyżają ceny cudzoziemkom. Pytani o świadczone usługi i ich koszty, niechętnie udzielają odpowiedzi. Zainteresowanym Polkom najczęściej podają cenę w dolarach.

We Lwowie licencje na przeprowadzanie zabiegu aborcji posiadają zarówno publiczne, jak i prywatne kliniki. Każda pacjentka ma prawo do anonimowości.

Lwów wzoruje się na polskim prawodawstwie?

W polskim dyskursie publicznym aborcja bardzo często porównywana jest do zabójstwa, co potęguje stygmatyzację kobiet poddających się zabiegowi. Na Ukrainie aborcja jest legalna, a jednak w zachodniej części kraju, będącej pod wpływem ukraińskiej Cerkwi greckokatolickiej, powstaje ruch sprzeciwiający się prawu kobiet do decydowania o ich własnym ciele. Jego wyrazem było m. in. wysunięte przez Lwowską Radę Obwodową żądanie wobec władz centralnych wprowadzenia zmian w konstytucji, które uniemożliwiłyby przeprowadzenie na Ukrainie aborcji na życzenie. Miejscowi posłowie żądali uchwalenia art. 27 konstytucji, w zmienionej przez nich formie : „Każdy ma niezbywalne prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci”. Ponadto prosili o wprowadzenie zmian w kodeksie karnym i cywilnym dotyczących ponoszenia odpowiedzialności karnej za przeprowadzanie zabiegu usuwania ciąży.

Przewodniczący organizacji „Ruch za życie” Piotr Husak uważa, że po legalizacji aborcji w 1955 roku Ukraina straciła 34 mln obywateli. Według niego, po wprowadzeniu zakazu aborcji, ilość dokonywanych zabiegów zmniejszy się 10 – 15 razy. Husak chciałby zapoczątkować ruch wstrzemięźliwości seksualnej przed ślubem, by zapobiegać niechcianym ciążom.

- Argumenty, które podaje Pan Husak są niedorzeczne, wskazują, iż traktuje on kobiety jak reproduktorki społeczeństwa ukraińskiego. – tłumaczy Ewa Dąbrowska-Szulc, prezeska stowarzyszenia Pro Femina.

Propaganda antyaborcyjna Husaka nie spotkała się z przychylnym odzewem, gdyż, jak pokazują badania, 69% społeczeństwa ukraińskiego uważa, że państwo nie powinno ingerować w sprawę aborcji.

- Zakaz aborcji uderza przede wszystkim w kobiety najsłabsze wobec władzy. Zagraża to przede wszystkim ich życiu i zdrowiu. Te najuboższe i najbardziej zdesperowane, by usunąć ciążę, będą uciekały się do technik ich prababek, picia rozmaitych wywarów i  innych praktyk, które zniszczą je fizycznie. – wyjaśnia aktywistka z Pro Feminy.

Edukacja seksualna jako metoda zapobiegania niechcianym ciążom.

W Polsce w ciągu ostatnich lat wzrosła o 10% ilość ciąż wśród nieletnich. Edukatorzy seksualni tłumaczą to niskim poziomem wiedzy o seksualności oraz wysokimi kosztami antykoncepcji (brak refundacji).

Na Ukrainie sytuacja wygląda podobnie –  w niechciane ciąże zachodzą najczęściej kobiety w wieku 16-25 lat. O edukacji seksualnej nie ma tam jednak mowy. Aktywistka ze stowarzyszenia „Ukraińska młodzież  dla Chrystusa”, Krystyna Galicyjska, niechciane ciąże wśród młodzieży tłumaczy problemami materialnymi i emocjonalnymi kobiet opuszczonych przez partnera. Również na stronach internetowych organizacji agitujących do wprowadzenia zakazu aborcji nie ma ani jednej informacji o edukacji seksualnej jako elementu zapobiegającego niechcianym ciążom. Za to tabletki antykoncepcyjne i środki wczesnoporonne można kupić w każdej ukraińskiej aptece bez recepty.

- W szkole nie było mowy o edukacji seksualnej. Tak samo jak moi znajomi czerpałem wiedzę jedynie z internetu. Nie słyszałem też, żeby ktokolwiek rozmawiał na ten temat z rodzicami. – twierdzi Odik, mieszkający w Kijowie dwudziestodwuletni fotograf.

We Lwowie natomiast zdarzają się zajęcia w szkołach z „wychowania seksualnego i antykoncepcji”. Ich uczestniczką była m. in. Maria Rogovska, obecnie dziewiętnastoletnia studentka Uniwersytetu Iwana Franki :

- Zajęcia prowadzone były przez Centrum Opieki Społecznej dla Rodziny, Dzieci i Młodzieży. W ostatniej klasie odbyły się na ten temat dwie lekcje, ale nie były obowiązkowe, były dla chętnych, w dodatku tylko dla dziewczyn – chłopcy robili w tym czasie coś innego. – wspomina.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W celu promocji zdrowia seksualnego oraz ochrony praw reprodukcyjnych kobiet powstała sieć organizacji ASTRA, zrzeszająca aktywistki i organizacje z państw Europy Środkowo-Wschodniej. Spośród polskich organizacji jej członkiem jest „Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny”, z ukraińskich natomiast przystąpiły dwie fundacje : lwowski „SALUS” oraz „Zdrowie Kobiet i Planowanie Rodziny” z siedzibą w Kijowie.

Na Ukrainie wiedzę o „bezpiecznym seksie” promowały kiedyś jedynie organizacje związane z profilaktyką HIV/AIDS. Sytuacja ta nieco się zmieniła dzięki międzynarodowej współpracy. Przeszkoleni lekarze i edukatorzy seksualni zaczęli stopniowo wdrażać europejskie standardy, prowadzić szkolenia i zajęcia w szkołach, organizować akcje społeczne i otwierać się na całe społeczeństwo ukraińskie. Ze względu na ogromną liczbę zarażonych wirusem HIV większość programów skupia się jednak na powstrzymywaniu epidemii. Pozostałe problemy są w dalszym ciągu marginalne, ponieważ bezpośrednio nie zagrażają życiu.

Projekty fundacji „SALUS” skierowane są głównie do pracowników seks-biznesu oraz narkomanów. Akcje związane z organizacją zajęć dla młodzieży szkolnej są prowadzone na zbyt małą skalę by zmniejszyć ilość niechcianych ciąż.

zdjęcia: Gender Lviv

 


Opublikowane przez lis 24 2011 w gender / feminizm, polityka, rodzicielstwo, Top news. Możesz śledzić komentarze do tego artykułu przez RSS 2.0.

Możliwość komentowania tylko dla zalogowanych. Login/Rejestracja

PUBLICYSTKA

Lucyna Dąbrowska

- - urodzona w 1982 r., filolożka ukraińska, dziennikarka, tłumaczka, członkini nieformalnej grupy Gender Lviv, autorka kilku filmów o tematyce społecznej.

Ostatnie artykuły Autorki


The text you want to show on mouse roll-over

The text you want to show on mouse roll-over

The text you want to show on mouse roll-over



Wykonanie Ewa Modlinger Modlinska
Prawa autorskie © femPRESS