Nikt nie jest samotną wyspą…
…ale wszyscy bardzo się staramy. Natalia Bobrowska to młoda (1985) pisarka. Książka „Nikt nie jest samotną wyspą, ale wszyscy bardzo się staramy” jest jej debiutem. Do tego debiutem bardzo udanym. Jak na tak młody wiek, autorka bardzo wnikliwie analizuje problem samotności, dopadającej człowieka z każdej strony, czyhającej na niego jak jakieś dzikie zwierzę.
Sama narracja nie powaliła mnie na kolana. Postacie, które Bobrowska „czyni żywymi” poprzez sugestywne ich charakterystyki, są bardzo zwykłe. Może właśnie poprzez tę zwyczajność i prostotę, stają się nam tak bardzo bliskie, wręcz rozpoznawane.
Cała akcja książki toczy się wokół kilku osób. Są to: Ma (gdalena), Ry(szard), Marek i Wiktor. Każde z nich to zupełnie inny przypadek i przykład tego w jak bardzo różny sposób można z samotnością walczyć. Niektórzy z nich, jak np. Ma(gdalena) ucieka w dynamizm życia, robiąc wiele nie pozostawia sobie czasu na analizę swoich niepowodzeń. Całkowicie swojej samotności poddaje się Ry(szard). Ciekawie skonstruowana postać wybitnie samotnego i nieszczęśliwego człowieka, który w obawie przed tym, że odtrącą go ludzie, odtrąca ich pierwszy. Ry(szard) nie daje sobie nawet szansy, ale jest tak naprawdę jedyną osobą w książce Bobrowskiej, która z samotnością nie próbuje walczyć, nie stawia jej żadnego oporu.
Cenię autorkę po przeczytaniu jej debiutanckiej powieści za to, że nie pokusiła się w swojej opowieści o wyjaśnianie słowa samotność, o jej interpretację. Bobrowska poszła dalej i zajęła się raczej odpowiedzią na pytanie: dlaczego jesteśmy samotni?
Książka nie odkrywa nowych prawd, ale pokazuje inne spojrzenie na problem bycia samym w tłumie.
Kiedy wczoraj wieczorem zostałam sama w domu, myślałam sobie, że naprawdę to chyba nie jesteśmy samotną wyspą. Czasami tylko potrzebujemy wytchnienia, odpoczynku, okazji do analizy tego, co wokół nas się dzieje. Na dłuższą metę cisza i pustka są nie do zniesienia. Potrzebujemy ludzi, potrzebujemy rozmów. Jesteśmy raczej jak zespół naczyń połączonych, jedno bez drugiego nie może normalnie funkcjonować.
N. Bobrowska, Nikt nie jest samotną wyspą, ale wszyscy bardzo się staramy, Liszki 2011, wyd. AMEA
Opublikowane przez Katarzyna Płóciennik gru 31 2011 w recenzje. Możesz śledzić komentarze do tego artykułu przez RSS 2.0.







