Uśmiech w codzienności
Pomysł magazynu dla kobiet pojawił się w mojej głowie jeszcze w ogólniaku, po przeczytaniu książki z motywem magnata prasowego, który wpadł na pomysł wydania czasopisma dla kobiet. I oczywiście z sukcesem je wydał. Pomyślałam sobie wtedy, jakie to fajne – wpadać na różne pomysły i je realizować. Ja też tak chcę.
Po I Kongresie Kobiet rozmawiałyśmy z Magdą Środą o kobietach, które brały w nim udział i go współtworzyły. Magda była zadziwiona, że działają odważnie niczym sufrażystki, a jednak uparcie twierdzą, że nie są feministkami. Na co odpowiedziałam, że to takie FEMKI. Kobiety wyzwolone, wiedzące czego chcą, samodzielne, potrafiące walczyć o swoje prawa – książkowy opis feministki. Jednak z powodu stereotypów, jakimi to słowo jest obciążone i wręcz niepoważnego traktowania w różnych kręgach, uważają tą nazwę za coś niestosownego i boją się przypięcia im łatki feministki.
Oddajemy w Wasze ręce czasopismo skierowane właśnie do takich „nie-feministek”, których nie interesuje dyskurs akademicki, ale czują klimat samodzielności, niezależności i chcą poczytać coś na poziomie, w lekkiej formie, zamiast oglądać tylko zdjęcia wychudzonych modelek i czytać porad typu: jak kobietę dojrzałą przemienić w nastolatkę, żeby podobała się mężczyznom.
Chcemy w Femce pokazywać rzeczywiste kobiety, a nie nieistniejące, przerobione przez programy graficzne ideały kobiecej urody. Pamiętam minę jednej pani, która z tęsknotą patrzyła na zrobioną na bóstwo pop kultury modelkę na okładce jakiegoś magazynu. I coraz bardziej otwierały się jej oczy, kiedy w trakcie rozmowy dowiedziała się, że to efekt retuszu w programie graficznym i pracy sztabu kosmetyczek, fryzjerek, wizażystek, które po każdym ujęciu poprawiają odstający kosmyk włosów czy puder, który zdmuchnęła dmuchawa podnosząca włosy modelki. Na koniec pani popatrzyła na mnie jak na ufo i widać było, że spada z niej całe napięcie i odzyskuje siebie. Uwielbiam to uczucie, kiedy ludzie są niczym wytrąceni ze snu i zaczynają dostrzegać siebie i czuć radość z tego kim są.
Będziemy w Femce pisać o sprawach ważnych i mniej ważnych, ale wszystko będzie opisane z kobiecej perspektywy, bo Femka to Kobiecy Punkt Widzenia.
Zespół redakcyjny jest młody, więc pojawiają się i szalone pomysły, które – jeśli tylko są możliwości – staramy się wprowadzać w życie. Zatem pewnie nie raz Was zaskoczymy. A pragniemy Wam dać to co najlepsze – uśmiech w codzienności.
Marzena Chińcz – redaktor naczelna i wydawca Femki
Opublikowane przez Marzena Chińcz sty 10 2011 w Top news. Możesz śledzić komentarze do tego artykułu przez RSS 2.0.








