The text you want to show on mouse roll-over

Wygrać z damskim bokserem

Agata Legan ***

O przemocy, zwłaszcza tej skierowanej przeciwko kobietom, tej, która boli najdotkliwiej i którą najtrudniej wykryć, a zatem również zwalczyć – o tej przemocy można by mówić wiele i wiele już powiedziano. Nic jednak nie przemawia do wyobraźni tak bardzo jak fakty.

Panel tematyczny, poświęcony zagadnieniu, prowadzony przez Jolantę Kwaśniewską podczas III Europejskiego Kongresu Kobiet, też rozpoczęła prezentacja tzw. zegara przemocowego dla Polski. A brzmi on drastycznie: mniej więcej co 40 sekund kobieta doświadcza przemocy, co 2 i pół doby umiera w wyniku nieporozumień czy awantur domowych, a co 15 minut ktoś zgłasza się w tej sprawie na policję. Aż co trzeci Polak doświadcza przemocy w rodzinie, co trzecia kobieta jest lub była ofiarą przemocy ze strony mężczyzny, co druga zamordowana kobieta to ofiara przemocy domowej, przy czym tylko co piąta zgłasza się na policję. 9 na 10 ofiar przemocy to kobiety i dzieci do 13. roku życia. Szacuje się w sumie, że ponad 800 tysięcy kobiet rocznie pada w Polsce ofiarą przemocy.

Mimo tych wymownych liczb i potoku przelanych słów sytuacja kobiet-ofiar nie ulega jednak w Polsce żadnej znaczącej zmianie. Dlaczego? Prawdopodobnie prócz braku świadomości i wparcia ze strony najbliższego otoczenia lub otoczenia w ogóle, winę za ten stan rzeczy ponoszą wciąż niedoskonałe rozwiązania prawne, niespójna organizacja pomocy oraz brak stosownych statystyk. Prócz rozwiązania tych problemów także praca nad mentalnością stanowiła znaczną część kongresowych rekomendacji i zaleceń.

Jedną z najważniejszych kwestii stanowi skoordynowanie zbyt wielu numerów alertowych z ogólnie znanym i dobrze rozpoznawalnym numerem 112 – skąd następowałoby natychmiast przekierowanie pod ogólnopolski i całodobowy numer szybkiego  reagowania w zgłaszanych sprawach przemocy wobec kobiet. W ten właśnie sposób udało się tą kwestię rozwiązać np. w Hiszpanii, o czym mówił Andres Abad, działacz instytucji antyprzemocowych w rejonie Murci i w UE. Zwrócił on ponadto uwagę, jak ważna jest międzynarodowa współpraca w tym zakresie. Przede wszystkim ze względu na możliwość czerpania od siebie doświadczeń i uczenia się nawzajem jak najskuteczniejszych rozwiązań. Na bazie praktyk hiszpańskich za jedne z takich sprawdzonych metod działania uznać można chociażby specjalne szkolenia dla osób, związanych z wymiarem sprawiedliwości, na których porusza się właśnie zagadnienia płci. Szkolenia te prowadzą organizacje pozarządowe. W polskich rekomendacjach znalazł się więc postulat opracowania programu takich szkoleń dla policjantów, kuratorów sądowych, prokuratorów i sędziów, dotyczących przemocy wobec kobiet, zasad postępowania z osobami pokrzywdzonymi oraz założeń polityki karnej wobec sprawców. Nie mniej istotny wydaje się pomysł zatrudnienia większej liczby kobiet w policji i wprowadzenia interwencyjnych patroli mieszanych, tak aby ofiara miała zawsze kontakt z osobą tej samej płci.

W ramach polskiej prezydencji w Unii ma również zostać poparta hiszpańska inicjatywa utworzenia Europejskiego Obserwatorium Przeciwdziałania Przemocy, które pozwoliłoby nie tylko na sprawniejszy przepływ doświadczeń i informacji, ale posłużyłoby też jako instrument do walki o opracowanie jednolitego europejskiego pakietu prawnego w tym zakresie. Oprócz tego miałoby zostać powołane także krajowe, niezależne obserwatorium, którego zadaniem byłoby monitorowanie zjawiska, sposobów realizowania obowiązujących praw oraz instytucji każdego szczebla, odpowiedzialnych za przeciwdziałanie przemocy w rodzinie i wobec kobiet. Co prawa istnieje już rozporządzenie, zgodnie z którym w każdej gminie ma działać zespół interdyscyplinarny, dbający m. in. o bezpieczeństwo ofiar i przestrzeganie procedur, realizuje je jednak jedynie połowa samorządów, a zalecenie spotykania się członków takiego zespołu nie rzadziej niż co 3 miesiące nie jest praktycznie w ogóle przestrzegane.

Rosa Logar, jedna z założycielek organizacji „Wave” (Women againt violece) i członkini komitetu ds. przemocy wobec kobiet, działającego przy Radzie Narodów przypomniała, że w maju tego roku (2011) w Istambule została zatwierdzona konwencja w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej, który to dokument przyjęło już 16 krajów. Jest to pierwszy instrument prawny, dotyczący tych kwestii na skalę europejską. Zawiera on cały szereg instrukcji i rozwiązań prawnych, które powinny być wprowadzone w każdym z podpisujących go państw. Polska na razie go nie ratyfikowała. – W konwencji mówi się choćby, że państwo musi ścigać sprawcę. To bardzo istotne, żeby tego typu przestępstwa były ścigane z urzędu, bo fakt, że tak nie jest, stwarza obecnie pole do nacisków na ofiarę – powiedziała prof. Eleonora Zielińska, zajmująca się prawami kobiet. – Gwałt, nawet taki ze szczególnym okrucieństwem, jest jedyną zbrodnią w kodeksie karnym, ściganą na wniosek. Ponadto nie wolno zapominać, że sprawca przemocy domowej zachowuje bardzo często prawo do kontaktów z dzieckiem. Tę kwestię należy bezwzględnie uregulować.

Jednak nie tylko prawo do widzeń z dziećmi, ale też prawa własności stanowią spory problem przy opracowywaniu rozwiązań. Ofiara ma co prawda możliwość żądania od sądu, nałożenia na sprawcę zakazu kontaktowania się lub zbliżania do niej na określoną odległość, a także zobowiązanie go do opuszczenia mieszkania, nawet wtedy, gdy nie złożyła zawiadomienia o przestępstwie, w praktyce jednak prawa te nie są w ogóle respektowane, a wyniki sondaży wykazują, że niespełna 2% sprawców izoluje się od ofiar. – Ofiary mają prawo do pozostania we własnych domach. Policja ma po prostu usunąć z nich mężczyznę i nie pyta przy tym, dokąd pójdzie i co się z nim stanie, bo to w ogóle nie jest istotne. U nas, w Austrii przepis ten obowiązuje od 15 lat i przez ten czas z domów zostało usuniętych ok. 20 tys. mężczyzn, a nie zdarzył się ani jeden przypadek, żeby któryś z nich miał problem ze znalezieniem noclegu i marzł gdzieś w Alpach – zauważyła Rosa Logar. Ponadto przypomniała, że prawo własności sprawcy nie może przecież znaczyć więcej niż prawo do bezpieczeństwa czy życia i zdrowia ofiary. Nawet wśród praw obowiązuje bowiem hierarchia istotności.

Wśród praw ofiar wszyscy wymieniają też zgodnie prawo do natychmiastowej pomocy. W Austrii udało się wprowadzić zapis o natychmiastowym kierowaniu raportu z policji do tzw. Centrum Interwencji, w którym ofiara już po godzinie-dwóch od zgłoszenia może otrzymać niezbędne wsparcie. Pomoc taka powinna przy tym obejmować zapewnienie usług prawnych, psychologa lub – jeśli to konieczne – psychiatry, opiekę medyczną oraz poradnictwo socjalne. Co ważne, należy też nagłaśniać, jak ofiara ma postępować w przypadku doznania przemocy, ponieważ bardzo często od tego zależy skazanie sprawcy. Uświadamiać np. że termin „obdukcja” zarezerwowany jest dla specjalistycznego i płatnego badania, które wykonuje jedynie lekarz sądowy, ale już lekarz pierwszego kontaktu może i musi wydać zaświadczenie o przyczynach i rodzaju uszkodzeń ciała, związanych z użyciem przemocy w rodzinie i takie zaświadczenie jest również respektowane przez sąd.

O ogromnej potrzebie uświadamiania ofiar mówiła również Meddzida Kreso, prezes Sądu Bośni i Hercegowiny, zajmująca się przede wszystkim przemocą seksualną, stosowaną jako broń wojenna, charakterystyczną właśnie dla wojny na terenie jej kraju i to na niespotykaną
dotąd skalę. Według danych ONZ w czasie jej trwania w Bośni i Hercegowinie zgwałcono i seksualnie znieważono około 50 tys. kobiet. Procesy sądowe wytoczono zaś w zaledwie 30 przypadkach. Winę za tak drastycznie niski odsetek spraw ponosi nie tylko fakt, że ich ofiary doznały obrażeń psychicznych i fizycznych, często kwalifikujących je do inwalidztwa, że nie znają możliwości wyciągnięcia konsekwencji wobec sprawców, ale też to, że noszą one jakby socjalne stygmaty – są dyskryminowane w społeczeństwie, tracą swoje rodziny, domy, pracę, znajomych, mają problemy z tożsamością. A przecież to właśnie dla nich i właśnie w takich sytuacjach wsparcie najbliższych, ale również szeroko pojętej wspólnoty, okazuje się nieraz najważniejsze. Niejednokrotnie to wyłącznie dzięki świadkom udaje się odkryć prawdę, czy nawet zidentyfikować sprawcę. W Bośni i Hercegowinie udało się wprowadzić ustawę o ochronie świadków przed niepokojeniem i zastraszaniem. Być może podobne regulacje przydałaby się także w innych krajach.

Jedna z rekomendacji mówi o konieczności przeprowadzenia w pierwszej kolejności ogólnopolskiej kampanii społecznej, o charakterze edukacyjno-informacyjnym, przybliżającej problem przemocy wobec kobiet, przede wszystkim zaś propagującej ujawnianie go, bycie czujnym, zamianę w nastawieniu – żeby nie traktować tej kwestii jako czegoś osobistego, co powinno pozostać w czterech ścianach, ale właśnie jako problem społeczny na szeroką skalę. Należy bowiem zwrócić uwagę na to, jak daleki zasięg mają konsekwencje przemocy, w jakim stopniu wyłącza ona kobiety z życia społecznego, w tym z rynku pracy. Pamiętać, że jest to rodzaj dyskryminacji ze względu na płeć, a walka z wszelką dyskryminacją leży w gestii każdego państwa, a także w gestii ustawodawstwa europejskiego. Przemoc ta rzutuje ponadto na ekonomię. Kwestie te należałoby poruszać już na poziomie szkół podstawowych, uwrażliwiać na problematykę płci i jednoznaczne potępiać wszelkie przejawy przemocy, też tej domowej. Tym bardziej, że – jak alarmowała prof. Beata Gruszczyńka, kryminolog – w ponad 60% przypadków świadkami przemocy w Polsce są dzieci. Jest to o wiele więcej niż w innych krajach Europy, gdzie wskaźnik ten wynosi średnio ok. 40%. Tymczasem wiadomo na pewno, że agresywne zachowania przechodzą z pokolenia na pokolenie.

Profesor Gruszczyńska zwróciła ponadto uwagę na fakt, że tylko 30% ofiar zgłasza się na policję, co oznacza, że nie wiadomo nic aż o 70% pokrzywdzonych. Jej zdaniem niezbędne jest podjęcie działań, mających na celu zebranie pełniejszych danych statystycznych. – Bez takich informacji trudno planować pomoc, a trzeba przecież dobrze wymierzyć jej skalę. Przede wszystkim trzeba wykonać badania wiktimizacyjne, sprawdzić reakcje policji i innych służb w sytuacjach, kiedy przemoc jest zgłaszana. Dopracować formularze policyjne, nie ma w nich bowiem nadal zmiennej „płeć”, oraz uprościć „Niebieską Kartę” i uzupełnić ją o określenie płci dzieci, bo to również niezwykle ważne – wymieniała.

Największym problemem pozostają jednak pieniądze. Zarówno dla ofiar, zależnych zwykle finansowo od swoich oprawców, stąd bojących się o swoją czy dzieci przyszłość właśnie ze względów materialnych i przez to niechętnych do rozstawania się ze sprawcą. Z brakiem środków finansowych borykają się też placówki, związane z przeciwdziałaniem zjawisku. Z roku na rok maleje więc ilość tego typu instytucji, choć liczba osób z nich korzystających jest w zasadzie niezmienna.

Zdaniem Jolanty Kwaśniewskiej kolejną palącą kwestią, a przy tym właściwie nieporuszaną, są ogromne obszary przemocy, dotykającej kobiet w określonych środowiskach, np. kobiet głuchoniemych, czy żon tzw. „białych kołnierzyków”, tj. przedstawicieli służb mundurowych: policjantów, wojskowych, strażników więziennych itp. Jak zatem widać, wiele zostało jeszcze do zrobienia.

 


Opublikowane przez lis 6 2011 w kongres kobiet, relacje, Top news. Możesz śledzić komentarze do tego artykułu przez RSS 2.0.

Możliwość komentowania tylko dla zalogowanych. Login/Rejestracja

PUBLICYSTKA

Agata Legan

- ur. 1981, pisarka i dyplomowana dziennikarka, już jako nastolatka wydała dwa tomiki wierszy (Poza wszystkim i Pomiędzy życiem moim a księżycem); w 1997 r. zadebiutowała w miesięczniku kulturalnym Arsenał Gorzowski; stypendystka Prezydenta Miasta Gorzowa w dziedzinie literatury; publikowała m. in. w Kreaturze, Studium oraz w Pinezce; pisała dla tygodnika Obserwator, portalu Chcę być piękna, a obecnie dla magazynu Medycyna Estetyczna i Anti-Aging; wygrywała w teleturniejach telewizyjnych (Daję słowo i Tylko Ty); bywa korektorką i redaktorką tekstów, uwielbia językowe niuanse i meandry retoryki; uczestniczyła w kursie terapii edukacyjnej.

Ostatnie artykuły Autorki


The text you want to show on mouse roll-over

The text you want to show on mouse roll-over

The text you want to show on mouse roll-over



Wykonanie Ewa Modlinger Modlinska
Prawa autorskie © femPRESS